Tam gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba.
Tu jesteś: polecamy » warto przeczytać
Link do strony z ciekawymi artykułami w języku angielskim na temat porodu i wychowania dziecka

www.bepe.info/topics.htm

Link do raportu prof. Majewskiej dotyczący szczepoinek

http://www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/Komentarz_szczepienia_fin_(DM).pdf

 

PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO MAM

Podczas ostatniego wykładu we Wrocławiu doktor Preeti Agrawal przekonywała uczestników, że nasze zdrowie zależy wyłącznie od nas. Brzmi niewiarygodnie? A jednak. Na wykładzie pojawiło się znacznie więcej osób, niż mogła pomieścić sala. Pani Doktor przyznała, że ilość zainteresowanych przekroczyła jej oczekiwania i że bardzo cieszy się, iż tyle kobiet jest ciekawych, jak matka może kształtować poczucie kobiecości u swojej córki. Taki właśnie tytuł miał wykład: "Moje poczucie kobiecości ukształtowała matka". W poniższym skrócie treść ostatniego, kwietniowego wykładu doktor Preeti Agrawal.

Od dawna powszechnie wiadomo, że kobieta w ciąży ma ogromny wpływ na dziecko, które ma się urodzić. Wiele się mówi o właściwej diecie, konieczności unikania używek i innych fizycznych i fizjologicznych metodach i sposobach, które mogą dopomóc w urodzeniu zdrowego dziecka. Znacznie mniej miejsca poświęca się aspektom samopoczucia psychicznego matki, a przecież ma ono nie mniej ważny wpływ na zdrowie dzieci - tuż po porodzie i później. Samopoczucie psychiczne człowieka buduje się już w życiu płodowym. Wszystkie emocje, odczuwane przez matkę, krążą po jej ciele w neurotransmiterach, docierając do dziecka i zapisując się w jego najstarszej części mózgu - w układzie limbicznym. Również jakość porodu rzutuje na całe życie człowieka. Jeśli tuż po porodzie, przeżyciu ogromnie stresującym dla dziecka, maluch zamiast wylądować na piersi matki, którą zna (jej zapach, rytm bicia jej serca, głos) zostaje zabrane do ważenia, mierzenia czy do inkubatora, nawiąże więź ze ścianą, inkubatorem czy monitorem - zależy, na co będzie patrzył. Maleńkie dziecko, przerażone i instynktownie przekonane, że zostało opuszczone przez mamę, zostaje rzucone brutalnie do obcego, zimnego świata, doznając tym samym głębokiego, pierwotnego lęku o własne życie. Udowodniono naukowo, że ów lęk towarzyszy człowiekowi przez całe życie, objawiając się między innymi brakiem zaufania do innych: również chwila narodzin i pierwszy kontakt ze światem zapisują się w układzie limbicznym. W dzieciństwie nadal kształtuje się nasze spojrzenie na rzeczywistość. Rodzice albo pozwalają nam rozwinąć skrzydła, albo potępiają nasze naturalne, wrodzone zachowania, tępiąc wszelkie przejawy spontaniczności. Zwłaszcza dziewczynki karci się za nadmierne okazywanie emocji, choć i chłopcy często słyszą, że nie wolno im płakać. Nakazując dzieciom powściąganie uczuć, uczymy je udawania kogoś, kim nie są, blokując tym samym naturalny i swobodny przepływ emocji.

Co jednak mają wspólnego emocje ze zdrowiem, jak przeżycia z dzieciństwa mogą wpływać na nasze zdrowie, kiedy jesteśmy w pełni ukształtowanymi, dorosłymi ludźmi?

Tu dochodzimy do sedna sprawy: ludzki organizm wyposażony jest w system homeostatyczny, czyli doskonały mechanizm samo uzdrawiania. Jest on sprzężony z naszym umysłem, z naszymi emocjami.
Przykładem działania układu homeostatycznego jest gorączkę, biegunka czy miesiączka u kobiet. Gdy organizm atakują wirusy i bakterie, mądre ludzkie ciało reaguje obronną gorączką. Podczas zatrucia robi wszystko, żeby oczyścić przewód pokarmowy. Zaliczanie w poczet sił obronnych organizmu cyklu menstruacyjnego może dziwić, ale wyjaśnienie jest proste: przed miesiączką ciało kobiety oczyszcza się z nagromadzonych toksyn, o czym świadczą wypryski na skórze, zwiększona potliwość itp. Co ciekawe, organizm pozbywa się również nagromadzonych złych emocji - świadczą o tym niekontrolowane wybuchy złości. Tradycyjna medycyna, starannie oddzielająca ciało od ducha, zespół napięcia przedmiesiączkowego kładzie na karb zaburzonej gospodarki hormonalnej. Gdyby jednak tak było, napięcie przedmiesiączkowe odczuwałybyśmy jednakowo każdego miesiąca. Jednak nie zawsze skarżymy się na zmienne humory czy zmiany skórne, zatem ich przyczyna musi leżeć gdzie indziej. Być może fakt, że kobiety na całym świecie żyją dłużej niż mężczyźni, zawdzięczamy właśnie cyklowi miesięcznemu, dodatkowemu mechanizmowi oczyszczającemu organizm?

Jednak mimo posiadania tak doskonałych mechanizmów, organizm nie zawsze sam radzi sobie ze zdrowieniem. Nękają nas różne schorzenia i choroby. Dlaczego tak się dzieje?

Najprawdopodobniej do głosu dochodzą tłumione przez lata emocje, złe nawyki, błędy żywieniowe, niewłaściwa higiena życia codziennego. Źle się odżywiamy, źle sypiamy, nie odpoczywamy, tkwimy przez lata w toksycznych związkach i relacjach, oddalamy się od naturalnego rytmu życia, lekceważymy dawane nam przez ciało delikatne sygnały, doprowadzając się do zaburzeń zdrowotnych. Mimo złego traktowania ciało wciąż daje nam szanse na opamiętanie i wyzdrowienie, bardzo wyraźnie za pomocą choroby pokazując, że w którymś momencie popełniamy błąd. Za pomocą różnych symptomów prosi nas, żebyśmy zmienili postępowanie wobec niego. To ogromna, cenna i nieoceniona wskazówka, którą, nauczeni myślenia według kanonów klasycznej medycyny zachodniej, za wszelką cenę staramy się zlikwidować, używając do tego wszelkich dostępnych medykamentów: podczas infekcji gorączkę natychmiast zbijamy lekami przeciwgorączkowymi, biegunkę stopujemy odpowiednimi lekami, a cykl miesięczny staramy się regulować za pomocą sztucznych hormonów. Przykłady można by mnożyć w nieskończoność - z osobistego doświadczenia wiemy, że leczymy najczęściej poszczególne narządy i poszczególne objawy, nawet nie próbując dotrzeć do przyczyny choroby. Zwykliśmy traktować chorobę jak wroga, który przychodzi podstępnie tylko po to, żeby nam dokuczyć. Możemy samodzielnie dotrzeć do źródła choroby i wziąć udział w procesie samo leczenia.

Jak to zrobić?

Odkryć siebie można w każdym wieku i w każdym wieku możliwe są zmiany. Bez względu na wiek, status materialny czy cokolwiek innego, można zrezygnować z machinalnego życia bez celu, ucieczki w alkohol, seriale czy robienie zakupów. W każdej chwili można spróbować uwierzyć, że nasze życie zależy tylko od nas i przestać wreszcie obarczać wszystkich dookoła za swoje niepowodzenia. Wybaczyć krzywdy, zaakceptować przeszłość i przyjąć to wszystko, co się wydarzyło takim, jakie było, także tragedie i dramaty - one też zdarzają się po coś, czegoś uczą i dokądś prowadzą. Już teraz można spróbować zaakceptować siebie, wybaczyć sobie i wreszcie pokochać siebie wielką miłością. Zacząć być dla siebie dobrym.

Odpowiedź na pytania przychodzi w ciszy i spokoju. Nasze ciała są tak mądre, że powiedzą nam, co robić, co zmienić. Wystarczy zatrzymać się i uważnie wsłuchać w siebie. Być gotowym do zmian, jeśli będą konieczne. Ciało powie nam samo, gdzie i jak znaleźć swoją drogę do zdrowia i szczęścia, nierozerwalnej pary, której tak wszyscy pragniemy. Zdrowie to rodzaj życiowej filozofii, a nie dany nam na zawsze podarunek od losu. Szczęście to ciężka praca, ale praca, która się opłaca: ciała szczęśliwych ludzi są zdrowe.

Na koniec jeszcze piękny cytat z Krishnamurtiego: "Nadzieja tkwi w ludziach, nie społeczeństwach czy systemach... lecz w tobie i we mnie". Wszelkie zmiany rodzą się w ludzkiej świadomości. Szczęśliwe matki to szczęśliwe dzieci; zdrowe matki - zdrowe dzieci. Świat jeszcze nigdy dotąd nie był tak gotów na zmiany. Przyszłość zależy od nas samych.

Na podstawie wykładu Preeti Agrawal
Justyna Pobiedzińska

W sprzedaży:

Cesarskie cięcie a poród naturalny

30zł

Zamów

Odkrywam Macierzyństwo - nowe wydanie, uzupełnione

35zł

Zamów

Zdrowa dieta dla kobiet w ciąży

10zł

Zamów

Dieta po porodzie

7zł

Zamów

Przygotowanie do naturalnego porodu poprzez wizualizację.

30zł

Zamów

Poród w harmonii z naturą

35zł

Zamów

Dotyk miłości. Masaż niemowląt.

35zł

Zamów
Zobacz więcej pozycji
tworzenie stron internetowych - abryser.pl
desinger Krzysztof Liter